• Wpisów:99
  • Średnio co: 6 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 09:50
  • Licznik odwiedzin:9 811 / 613 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Piosenka na dziś..
 

 
Byłam dziś na kolejnych dnaich otwarrych. Powiem Wam, że szkoła mi się mega spodobała. Mam nadzieję, że się tam dostanę. Ostatnio dni lecą mi mega szybko. Dokładnie za dwa tygodnie będę już po egzaminie. Na początku się stresowałam. Teraz już wlączył mi się luz psychiczny. Oby tylko mi dobrze poszło. Pamiętam jak dopiero szłam do gimnazjum... A teraz już liceum. Te 3 lata mineły mi bardzo szybko, ale miałam fajną klasę. Mimo to, że nie potrafiliśmy się zgrać to są kozaccy. Będę za nimi tęsknić.
 

 
Co o tym sądzicie?

  • awatar lastsong<3: Jeśli jest bardzo ciężko to znaczy, że idziesz w dobrą stronę . Pozdrawiam :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Dzisiaj mogłam pospać, to wstałam o 8....
Byłam dziś na dniu otwartym w liceum. Powiem wam,że mi się spodobało. Ale zapisy przyjmują dopiero od 24 kwietnia.
W sobotę kolejny dzień otwarty w następnym liceum.
Dopiero dziś czyli po tygodniu dostałam maila,że nie dałam żadnej odpowiedzi ,iż rower jest niedostępny. A wcześniej ni dostałam żadnej informacji. Śmiech na sali..
 

 
Jak wam mija dzień?
u mnie dzisiaj tak średnio. Do południa byłam w szkole, potem siłownia i do domu. Kurier dalej nie przyjechał. W ostatnim czasie znowu złapałam doła i mam kiepski humor. Wszystko mnie wkurza i drażni. Mam wrażenie że wszyscy mnie mają gdzieś. Jutro rano miałam jechać z tatą złożyć papiery do szkoły. Pojedziemy po południu bo oczywiście ma jakieś spotkanie. W sobotę mieliśmy jechać do drugiej szkoły,ale nie bo rodzinka wymyśliła sobie msze za babcie. Mam ochotę się zabić lub ucieć gdzieś daleko z tąd. Nawet nie chce utrzymywać kontaktu z rodziną..
 

 
Piosenka na dziś...
 

 
Dzisiaj wtorek,
Kurier miał przyjechać z rowerem,ale nie przyjechał..
Jestem trochę wkurzona, bo liczyłam, że jutro pojadę na rowerze do szkoły. Mam nadzieję,że jutro przywiozą go.
Nawet szybko mineły mi dzisiaj lekcje.Najbardziejzszokowana byłam zachowaniem babki od angola. Zazwyczaj na lekcjach siedzimy i nic nie robimy bo po co, a ona potrm nas się tylko czepia.To była alkocholiczka. Dzisiaj zaczeliśmy dyskutować na temat jak zacząć jakieś tam zdanie. A ona rzuciła książką i powiedziała dowidzenia koniec lekcji i się na nas obraziła. Porażka jakaś. Dzisiaj w końcu poszłam na siłownie. Trening uważam za udany, a nawet bardzo. Potem poszłam na busa który był o 16.15. Kiedy ta godzina nadeszła a busa nadal nie było, okazało się,że zmienili rozkład jazdy i bus jechał o 15.45. . Więc musiałam czekać na innego busa do 16.30. Później musiałam jeszcze iść do domu 1.5 kilometra. Wróciłam do domu, zjadłam obiadek. Humor już miałam okej. No to ktoś musiał mi go zepsuć...
Siostr zaczęła się mnie czepiać ,że tego nie zrobiłam i tamtego, Miałam ochotę strzelić jej w twarz. Łzy zaczęły napływać mi do oczu. Na szczęście siostra gdzieś wyszła bo mogło by się to źle skończyć.
 

 
Mała motywacja na dobranoc

 

 
Jutro ma przyjechać kurier z moim rowerem, więc biorę się ostroza siebie. Od 3 tygodni ograniczyłam jedzenie. Staram się jeść jak najmniej. Teraz będę do szkoły dojeżdżać rowerem więc będzie to dla mnie dodadkowy trening.Mimo to nadal będę chodziła na siłownie. Do lipca będę wrobiona. Nie ma, że boli. Nie ma,że się nie chce. W tym roku nie ma,że za rok to będę ja. Ćwiczenia dają mi siłę do życia. To one utrzymują mnie.
  • awatar SajkoGirl: @itsmissashe: wiem o tym. Chodziło mi bardziej że zmniejszyłam ilośc przyjmowanego pokarmu.
  • awatar itsmissashe: Nie chodzi o to, aby nie jeść, bo jeść trzeba, tylko racjonalnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
I suffer..

 

 
Nie wytrzymuję...
Moja psychika siada coraz bardziej. Wystarczy jedna sprzeczka, lub coś co pójdzie nie po mojej myśli. A ja od razu wpadam w szał, łzy same zaczynają mi płynąć i mam ochotę iść od razu się zabić.Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że nie których można bardzo łatwo skrzywdzić i zirytować?
Dla niektórych to jest naprawdę straszny ból. Jeżeli nie rozumiecie dlaczego jakaś osoba popełniła samobójstwo, najwidoczniej miała powód. Dla niektórych jest on błachy i głupi, a dla tej 2 codziennie ją rani i zabija psychicznie. Wiem co mówię, kiedy ci coś nie wyjdzie czujesz się jak gówno. Dokładnie tak. Czujesz, że jesteś zbędny, nikt cie nie potrzebuję, nikt cię kocha. Czujesz, że cały świat cię nienawidzi i jest przeciwko tobie. Wszystko co robisz sprawia ci ogromny ból. Ulgę może ci przynieść tylko śmierć. Kiedy decydujesz się by to zrobić czujesz się lepiej. Kiedy czujesz ,że zaraz skończą się twoje męczarnie zaczynasz czuć i rozumieć co to szczęście.
 

 
Cześć wszystkim
W ostatnich dniach pogoda jest bardzo ładna. Niestety choroba położyła mnie do łóżka i uniemożliwiła jaki kolwiek ruch. Powoli dochodzę do siebie. Jutro szkoła, za dwa tygodnie egzaminy. Nie ma czasu by opuścić szkołę. Przez te 3 dni,które spędziłam w łóżku trochę myślałam. O przeszłości, teraźniejszości i o przyszłości. Rozmyślałam o tym jak to by było gdyby mnie tu nie było. Jak by to wszystko wyglądało gdybym uciekła i żyła gdzieś za granicą. Znowu miałam myśli i chęć by popełnić samobójstwo. Ale jak na razie daję radę i jestem tutaj na tym świecie.
 

 
friends.
 

 
Dzisiaj rano nie mogłam mówić bo takmnie bolało gardło. Wysmarkałam całą paczkę chusteczek. GArdło mnie boli nadal. Jakna razie leżę w łóżku i odpoczywam. Albo staram się odpocząć. Chociaż tyle,że dzisiaj nie mam lekcji. Bo nie byłabym w stanie do niej isć. A jeszcze dzisiaj taka ładna pogoda... Jejku. Nie fajni być chorym kiedy na zewnątrz jest 15 stopni...
 

 
Hejka naklejka
Dzisiaj miałam tylko 6 lekcji. Na szczęście bo się koszmarnie czuję. Choroba postępuje dalej... Ale za to ja już dzisiaj zaczynam weekend. Jutro w mojej szkole nauczyciele strajkują i nie mamy lekcji. Fajnie co nie?
 

 
Ten tydzień strasznie szybko mi leci, aż za szybko. U mnie dzień jak co dzień. Szkoła dom szkoła dom. A teraz choroba mi wszystko utrudnia. Czuję się jakby po mnie czołg przejechał. Strasznie boli mnie gardło i mam katar. No ale cóż.. Mam nadzieję,że mi szybko przejdzie. Dzisiaj zamówiłam sobie nowy rower. Jest śliczny, z białą ramą i kawałkiem różu. Za kilka dni powinien przyjechać do mnie. Postanowiłam ,że teraz będę do szkoły dojeżdżać rowerem. Skoro pogoda będzie ładna to czemu nie? Więcej ruchu nigdy nie zaszkodzi. Około 14 km w dwie trony to cardio zaliczone.
 

 
Mała dawka motywacji na dobranoc. buziaki
 

 
Postanowiłam,że w tym tygodniu z przeziębienia odpuszczę sobie treningi. Ale za to będę trzymać się diety. Nie czuję się najlepiej,by spokojnie iść poćwiczyć. A poza tym nie będę zarażać innych na siłowni.
 

 
Mam teraz chwilkę wolnego czasu, więc postanowiłam,że do was napisze.
W ostatnim czasie trochę brakuję mi motywacji, a wakacje coraz bliżej... W tym tygodniu jakoś nie mogę się zebrać na siłownie. Trochę usprawiedliwia mnie to , że jestem trochę chora.Mam nadzieję, że mi szybko przejdzie. Pod koniec kwietnia są egzaminy i nie mogę się rozchorować. No cóż .... Myślę, że jutro w końcu się ogarnę i ruszę tyłek na trening...
 

 
What do you mean about it ?
 

 
Hej wszystkim!
Tak, wiem nie było mnie przez kilka dni. W czwartek w nocy pojechałam do Niemiec.Miałam kilka spraw do załatwienia. Potem podjechałam jeszcze do mojej siostry, która tam mieszka i wróciłam do polski wczoraj. Ogólnie wyjazd spoko. Taka mała odskocznia od szarej rzeczywistości. Dzisiaj byłam jeszcze na urodzinach u mojego brata. Chwile temu wróciłam i postanowiłam napisać coś na blogu
 

 
The best quote!