• Wpisów:99
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:113 dni temu
  • Licznik odwiedzin:9 205 / 193 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mój ideał. Moja motywacja do codziennej walki. Może kogoś też zmotywuję do działania i zmienienia siebie w lepszą wersję.
 

 
Nie uniezależniajmy się od jednej osoby. Bo kiedy ona nas zostawi, co będzie z nami?
 

 
Mój ideał <3
 

 
Hej wszystkim.
Ostatnio rzadko tutaj wpadam. Szczerze nawet zapomniałam,że mam bloga. W ostatnim czasie zdarza mi się o wszystkim zapominać. O tym,że mam bloga,że powinnam zażyć lekarstwo i inne. Nie wiem co się ze mną dzieje.
Trochę sobie ostatnio przemyślałam. Zawahania nastroju minęły.Od kiedy nie mam żadnego kontaktu z X jest świetnie. To on był toksyczny i to on niszczył mnie psychicznie. Od kiedy go nie ma jest dobrze. Czuję się normalnie i jestem zadowolona. Mam nadzieję,że tak będzie. Jutro 1 czerwca.Nowy miesiąc. Od jutra zaczynam nowe wyzwanie. Trzymanie się diety+pewne wyrzeczenia+ćwiczenia. Tym razem nie ma ,że nie. Nie ma ,że się nie uda. Wiem,że zrobię to i osiągnę to co chcę. Pozytywne myślenie to część sukcesu. Trzymajcie kciuki.
 

 
Może chociaż to kogoś z motywuje
 

 
Mimo,że ćwiczę ja bynajmniej nie zauważam różnicy i przez to się dołuję. W tedy ulegam pokusie na słodycze.... Może znalazła by się jakaś chętna osoba na wspólne motywowanie się i wspieranie. Polegało by to wspólnym dążeniu do wymarzonej sylwetki. Wspieranie się w trudnych chwilach i kryzysach. Wymienianie się , doradzanie co o ćwiczeń czy posiłków jak i pilnowanie w unikaniu słodyczy. Jeśli ktoś byłby chętny, to super. wakacje coraz bliżej ,a ja nie wiem już co mam robić..
 

 
Dawno mnie tu nie było. Ale postanowiłam,że najwyższa pora coś napisać.
Zaburzenia nastroju i myśli samobójcze nadal są razem ze mną. Już trochę się do siebie przyzwyczailiśmy.Ogólnie jakoś leci. Wczoraj skończyłam oglądać 13 reasons why. Bardzo mi się spodobał tan serial.Tylko przydał by się jeszcze jeden odcinek na wyjaśnienie niektórych spraw. Po obejrzeniu tego,trochę zmieniło mi się podejście do niektórych rzeczy. Bardzo trafiło to do mnie. Zachowanie "przyjaciół" oraz głównej bohaterki . Dzisiaj zamówiłam sobie 4 nowe książki.
2 Reginy Brett , bo 2 już mam. Mój dziennik i Bóg nigdy nie mruga. Pierwsza jak nazwa wskazuje jest dziennik, druga natomiast to 5o lekcji na trudne chwile w życiu. Trzecią książką którą zamówiłam to Nie interesuje mnie bycie zwykłym człowiekiem i ostania to 13 reasons why. Niestety przez moją nie uwagę zamówiłam ebooka zamiast papierowej wersji. Może ktoś byłby na nią chętny?
 

 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.

 

 
Dokładnie tak. Nie ważne jak bardzo kochało się tą drugą osobę. Trzeba się wziąć w garść i żyć dalej. Najwidoczniej ta osoba była dla nas tylko lekcją. A my zasługujemy na kogoś lepszego. Wróciłam do normy. Nie tęsknię za X. Nie myślę o nim. Jest on dla mnie obojętny, jak ja dla niego. Żyję mi się bez niego bardzo dobrze. Nie pozwolę mu jeszcze raz kiedyś tego zniszczyć. Nie ma już powrotu. Nie chcę go już więcej .
 

 
Już koniec weekendu.Strasznie szybko zleciał,nawet nie wiem kiedy. Dzisiaj byłam na komunii kuzyna, spoko było,ale troszkę nudno. Było trochę rodziny. Potem wróciliśmy do domu.Moja siostra pojechała do Niemiec do siebie. Wzięłam się teraz trochę za naukę, bo jutro muszę poprawić test z niemieckiego.
Nauczyciele zaczynają już wystawiać oceny.Staram się by mieć pasek, bo to dodatkowe punkty.


Wydaję mi się,że mimo ćwiczeń i w miarę trzymania się diety moja sylwetka się nie zmieniła za dużo.Od jutro znowu zaczynam chodzić na siłownie. Wakacje tuż,tuż i mam jeszcze 1,5 miesiąca by coś z sobą zrobić. Teraz biorę się ostro za siebie i tym razem dam radę. Od jutra jem tylko jogurty,owsiankę, banany,jabłka,mleko i wafle ryżowe. Wiem,że wiele osób może mnie za to hejtować,ale znam kilka osób które tak się odżywiały i im to pomogło. Zastanawiałam się również czy nie zamówić TRIZER'A. Czytałam o nim wiele dobrych opinii. Może ktoś z was go stosował? Chętnie wysłuchałabym opinii. A może ma ktoś jakieś dobre sprawdzone wspomagacze spalania tłuszczu?
 

 
Szczera prawda...
  • awatar Gość: hej mam prosbe. od jakiegos czasu sie probuje zarejestrowac na pingerze ale sie nie da. i chcialabym sprawdzic czy to ja mam jakis problem czy to cos nie tak z pingerem. czy moglabys sprobowac zarejestrowac sie na pingerze jeszcze raz zeby sprawdzic czy sie da czy nie?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
W ostatnim czasie znów mam zawahania nastroju.
Raz mam dobry humor, a za chwilę chce mi się płakać i najchętniej położyłaby się do łóżka. Jest to trochę męczące. No ale cóż.. Podobno dostajemy tyle ile jesteśmy wstanie znieść. A co jak dla kogoś to jest za dużo? Co ma z tym zrobić? Dzień mija za dniem. Bez żadnych ekscesów, bez specjalnych celów. Byle do weekendu i by móc w spokoju posiedzieć samemu w zamkniętym pokoju. Pojechać gdzieś na rowerze lub pójść na spacer samemu do lasu. Wyciszyć się. Odizolować. Bez zbędnych pytań, Bez fałszywych mord. Jesteś tylko TY i CISZA. Uwielbiam takie chwile. Mogłaby być jeszcze jedna osoba. Tak on. Tak ten X. Ale każdy dokonuje wyborów i nie mamy wpływu na wszystko. Zaczęłam zapominać o nim, tak jak było kiedyś. Nauczyłam się bez niego żyć, to i uda mi się zapomnieć o tej chwili słabości i wrócić to momentu w którym go nie było .
 

 
Jest mi naprawdę przykro,że mnie tak potraktował. Ale karma wraca. Byłam zawsze kiedy potrzebował pomocy. Zawsze starałam mu się pomóc, a kiedy ja potrzebowałam pomocy jego nie było. Kiedyś zrozumie,że stracił diament podczas szukania gwiazd.

 

 
Dokładnie tak, czasami trzeba tak zrobić. Nie ważne jak bardzo by nam zależało,trzeba tak zrobić. Mieć jakąś granicę,bo najwidoczniej dla tej osoby nic nie znaczymy. Pomyślmy w końcu o sobie,a nie o innych.

 

 
Nienawidzę tego momentu przerwy. Jakby ktoś zatrzymał czas. Niby macie kontakt,ale jednak nie. Nie macie już tematów do rozmów,a kiedyś się nie kończyły... Piszecie,ale za chwilę ta druga osoba już nie odpisuje.. Chociaż,że 2 tygodnie wcześniej obiecywała patrząc ci w oczy,że będzie dobrze i będziecie się spotykać w każdej wolnej chwili. A od tych 2 tygodni nie pisaliście. Jest to przykre. Masz mieszane uczucia.Nie wiesz co to tej osoby czujesz. Nie wiesz co masz zrobić. Niby ten ktoś jest a jednak go nie ma..

 

 
Dawno nic tu nie dodawałam. Weekend minął mi szybko. W poniedziałek byłam na urodzinach. Było bardzo fajnie. Ogólnie spędziłam ciekawie czas, bo graliśmy w eurobusiness. W wtorek pojechałam na rowerze do cioci i kuzyna. Dzień szybko zleciał i trzeba było wracać do domu. Następny dzień spędziłam w domu. Wczoraj byłam w szkole, dzień strasznie szybko minął. Dzisiaj wybrałam się na rowerze do szkoły. Lekcje strasznie mi się dłużyły,ale jakoś wytrzymałam. Wróciłam do domu, trochę coś tam porobiłam i wzięłam się za trening. Kolejne 2 dni wolne.Nawet nie mam pomysłu co zrobić.
 

 
Cała prawda, dobranoc ...
 

 
W końcu maj i nareszcie wyszło słońce.
Wczoraj strasznie dużo się działo. Siostra przyjechała z Niemiec na grilla. Co prawda tylko na 1 dzień,ale to taka mała odskocznia od rzeczywistości. Potem wszyscy razem z bratem i jego żoną pojechaliśmy do decathlona. Kupiłam sobie biały rower. A poza moim kupiliśmy jeszcze 2 rowery. Mój jest śliczny. Mogę go polecić, bo jeździ się na nim super. Potem wróciliśmy do domu. Zrobiliśmy grilla. Dowiedzieliśmy się,że brat będzie tatą. Będą mieć córeczkę. Planowany termin to koniec września. Drugi brat też będzie miał córeczkę, tylko na początku września, ale o tym wiedzieliśmy już od dłuższego czasu. Zabawne jest to,że żony braci mają tak samo na imię. Do tego obydwoje będą mieć córki we wrześniu. Wszyscy wczoraj byli zszokowani, ale się cieszyliśmy. Dzisiaj rano wstałam wcześniej, bo siostra wyjeżdżała. Kiedy pojechali stwierdziłam,że zrobię sobie rundkę rowerem po lesie. Super się jechało. Później jeszcze idę na urodziny do przyjaciółki. Mam nadzieję,że będzie fajnie. A jak wasza majówka?
 

 
Ostatnio wspominałam Wam,że spotkałam się z X. Bardzo irytuję mnie jego zachowanie. Obiecywał mi,że będzie dobrze i będziemy starał się ze mną spotkać w każdej wolnej chwili. Mi nie chodzi o to,że ma być ze mną 24 na dobę czy odpisywać od razu jak do niego napiszę. Ale gdy piszemy chwilę później nie wyświetla wiadomości, ani nie odpisuję. To jest bardzo wkurwiające bo pojawia się i znika. Zostawia po sobie mieszane uczucia i robi mętlik. Jest on strasznie toksyczny. Może lepiej by było gdybyśmy znowu nie mieli żadnego kontaktu? Nauczyłam się bez niego żyć. Kiedy go nie było nikt mi tak nie mieszał w życiu. A teraz? Raz jest, raz go nie ma. Myślę,że każdy powinien odejść w swoją stronę. Tak byłoby najlepiej dla mnie i dla niego. Kiedyś się przyjaźniliśmy i nasz kontakt był świetny. Pisaliśmy non stop. Teraz nie umiemy znaleźć wspólnego tematu do rozmów...
  • awatar SajkoGirl: @Maluutka❤: rozumiem Cię w 100 procentach, bo ja też nie...
  • awatar Maluutka❤: nienawidze czegoś takiego. jak ktoś jest, a zaraz go nie ma ;x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W końcu weekend i majówka. Wybieracie się gdzieś? Ja mam w planach iść w poniedziałek do mojej przyjaciółki na urodziny. A jutro pojadę po ten rower wreszcie. Bo oczywiście do tej pory zamówienie nie zostało przygotowane. Jeżeli będzie ładna pogoda to pojadę gdzieś odetchnąć sama i przemyśleć sobie wszystkie sprawy. W ostatnim czasie znów zaczęło mnie wszystko denerwować. Każdy mnie irytuję. Ponownie pojawiły się myśli samobójcze... Coraz bardziej mam ochotę to zrobić... Po prostu nie wytrzymuję psychicznie. Każdy dzień, każde rzecz ,która wyjdzie spod mojej kontroli rozbraja mnie. Jest dla mnie jak kolejny cios fizyczny i psychiczny
 

 
Może chociaż Was to zmotywuje. Dobranoc
.
  • awatar Ourbeautifuldream: Moim zdaniem to juz jest za chude;)
  • awatar Galadriel: chyba do jedzenia czekolady ;P może głupio zabrzmi, ale kiedy 14 lat temu zachorowałam i pierwszy raz w szpitalu nie poznałam się w lustrze, marzyłam o tym, żeby przytyć... (chyba tylko diabetyk to zrozumie..) 3maj się :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W ostatnim czasie mimo,że ćwiczę i staram się trzymać zdrowego jedzenia, nie za bardzo widzę efekty. Trochę straciłam motywacje, bo nie widać zmian. Jak na razie się nie poddałam i walczę dalej. Ma ktoś jakieś sprawdzone ćwiczenia lub rady. Szukam motywacji, ktoś ma jakąś?